20100207

Don't worry, be happy.

Jako że zostałam zaproszona do szafiarskiej zabawy ''Happy Blog" przez Patrycję Antoninę muszę podzielić się z Wami 10 rzeczami, które mnie uszczęśliwiają;)Przez ostatnie dni mam nieco buntowniczy nastrój, więc łatwiej byłoby o osobiste 'Top 10 najbardziej irytujących", ale..^^ Do dalszej zabawy perfidnie włączam dwie dziewczyny, autorki blogów: Agatę z
Wieszaków Tinkerbelli i Szkar. Więc, come' on:)

1.Muzyka Najlepszy pozytywny nastrajacz. Nic na to nie poradzę, że kocham dźwięki, szczególnie te rockowe:) Moja melomania osiąga takie rozmiary, że prawie wszędzie włóczę ze sobą iPoda. Metallica, Led Zeppelin, Amy Winehouse, Nirvana ... - czy to nie mówi samo za siebie? 
2.Ubrania W sumie nie powinnam nic dodawać. Serce przyspiesza bicie, oczy znajomo lśnią, kiedy w górze nudnych, przeciętnych ubrań znajdzie właśnie TO. Za całe 5 zł.  I w sumie co mnie obchodzi, że moje cudo podoba się tylko mnie? Po za tym Louboutin, Chanel, Miu Miu albo Vera Wang. A endorfiny szaleją.  
3.Jedzenie Pod względem mentalno-kulinarnym jestem Włoszką, ale z azjatyckimi korzeniami. Kocham makaron, pizzę, oliwki, tiramisu, nie wspominając już o parmezanie i mozzarelli, ale tydzień bez ryżu z ogromną ilością curry uważam za stracony. Dzięki Bogu, że nie mam kfc w miejscu, gdzie mieszkam, bo moja waga poszłaby zdecydowanie w górę. Aha, o słodyczach nie będę wspominać, opakowanie po żelkach na biurku o czymś świadczy.
4.Filmy, seriale, TV  Zdecydowanie nie jestem Grażyną Torbicką, ale też kocham kino^^
Wstyd się przyznać, ale nawet nie wiem ile razy widziałam filmy Hitchcock'a czy ,,Przeminęło z wiatrem". Gdybym wyznawała politeizm, to czciłabym każdego dnia Deppa, Burtona, Nicholsona czy Hopkinsa, nie wspominając już o Tarantino. Natomiast gdyby oglądanie fikcyjnego życia innych byłoby chorobą, to moja miałaby zaawansowane stadium. House, Californication, Plotkara czy Dexter, a i Moda na sukces od czasu do czasu. Chciałabym mieć takie życie seksualne jak Brooke. Z pewną nieśmiałością przyznam się, że oglądam Cartoon Network. Marzę o tym, żeby być dziewczyną Wayne'a Crampa. Serio.
5.Książki i prywatna grafomania. I mamy problem. Jak można opisać coś, co sprawia, że mam duchowy orgazm? Nie da się. Czasem mam cudowne sny. Że rozbijam namiot w Empiku pomiędzy regałami z książkami Kinga i Jane Austen. Prawda jest taka, że mogę czytać wszystko: zaczynając od biografii Elvisa Presleya, a kończąc na wpływie wysychania kałuż na seksualne życie motyli. A i czasem lubię pobawić się w wielką pisarkę (wiem, cierpię na megalomanię) i coś napisać. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki skład makulatury mam w jednej ze swojej szuflad.
6.Gazety Wykwintnie zwane czasopismami na śliskich kartkach. Gdybym chciała moimi Focusami, In Stylami wytapetować jakąś powierzchnię ściany, to starczyłoby na mur berliński przed jego zburzeniem. A i kocham Przekrój, Neewsweeka'a i Wprost oraz pana Najsztuba oraz jego inteligencje.
7.Ludzie Nie jestem pewna czy miałam pisać tylko rzeczach, ale uznajmy, że ten punkt się kwalifikuje;) [najwyżej ktoś pomyśli, że jestem do bólu protekcjonalna] Spośród 1 546 154 osób jest kilkanaście, które są mi poprawić humor jedną wiadomością na GG.
8. Frodo Kot. Sam fakt, że nim jest sprawia, że go lubię. Poza tym ma seksowny zarost i płynne ruchy. Gdyby był facetem zaczęłabym wierzyć w monogamię. 
9.Kicz Sama definicja kiczu poprawia humor - ,,sztuka szczęścia". Oczojebane ozdoby z hello kitty, różowy kolor, białe kozaczki, cekiny na botoksie i sztuczne cycki - enjoy it. Gdy widzę zbiór w/w elementów na jednej szanownej osobie moja twarz - pieszczotliwe zwana ryjem - sama się cieszy. 
10. Niekonstruktywna krytyka i słitaśne krejzolki punkty ściśle połączone ze sobą i tym co napisałam powyżej. Uwielbiam gdy ktoś mówi mi, że mam krzywego ryja, zeza i ogólnie jestem beznadziejna. Mrau. Wtedy samoocena rośnie i zaczynam wielbić swoje iq. Co do ruchu słitaśnych krejzolek, to hmm sama należałam, ale wypisałam się gdy jako słodka 14 latka połowy moich znajomych na 'naszce' nie znałam:) Ale sama organizacja dobrze się trzyma i żyje w cudownej symbiozie z Bravo, dobierając kolor lakieru do paznokci do odcieniu majtek. Najczęściej różowych z uroczym napisem ,,kiss my ass, boy"/,,fuck your bitch now" na pośladkach.


P.S Zdjęcia z wczoraj. Mamo! Jeśli kiedykolwiek wejdziesz na tego bloga i zobaczysz mnie w tym, właśnie tym, cienkim żakiecie to nie krzycz i nie bij:) Co z tego, że byłam rozebrana? Najwięcej ciepła ucieka przez głowę, dlatego miałam czapkę,
P.S2 Na ostatnim zdj wyglądam jakbym miała poprowadzić Wiadomości. ,,Witajcie, mam na imię Kasia, mam 16 lat. Oto wydarzenia z kraju i ze świata:.."^^
Now:System of a down - Cigaro

19 comments:

  1. taaaak czerwona koszula z żabotem jest genialna, a czy to te same buty? jak nie to rowniez fantastyczne. a co do twojego pierwszego punktu to musze sie do niego przybic jednakze bez muzyki moglabym zyc ;p

    ReplyDelete
  2. punkt 10. mnie rozbawił :) coś w tym jest. masz świtną blzukę :D

    ReplyDelete
  3. dokładanie..niech mama lepiej tego nie widzi. :D przez głowię i inne kończyny! :D gdzie rękawiczki? :D a koszula fantastyczna.

    Dziękuję za zaproszenie.. chętnie skorzystam :)

    ReplyDelete
  4. bardzo mi miło z nominacji:))
    dzięki serdecznie;*
    drugie zdjęcie jest genilne;)

    ReplyDelete
  5. ale Ty masz cudowne,długie nogi ! zazdroszczę!

    ReplyDelete
  6. o jejku,bardzo dziękuję,za te miłe słowa ;))

    ReplyDelete
  7. Jeeej dziewczyno, jakie Ty masz nogi! Piękna koszula i fajne kolorystyczne połączenie z torebką, bardzo mi się podoba :)
    Swoją drogą, nie było Ci zimno?? Ja śniegu nie mam, mrozów też nie, a 4 warstwy to dla mnie za mało :P
    Ubieraj się cieplej, wiem co mówię - cały weekend spędziłam w łóżku przez przeziębienie :P
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  8. Co za nogi... Super :)
    I fajne wypowiedzi - punkt 3 i 4 - wchyba byśmy się dogadały :)

    ReplyDelete
  9. the top has a great color!
    lovely heels!
    x, fashionnerdic

    ReplyDelete
  10. dziękuję, dziewczyno o cudownej figurze :)

    muszę też przyzać, że oprócz tego, iż miło się patrzy, równie fajnie się czyta. punkt ósmy mnie zauroczył.

    w życiu nie powiedziałabym, że masz 16 lat (to komplement, of kors).
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. Oglądam za dużo i obejrzałam za dużo seriali by komentować pkt 6 :D więc dorzuce jedynie że warto zajrzeć do lie to me, gotowych na wszystko, fringe :P duuużo dobrych seriali wrau ;) Strój mi się podoba tylko czegoś mi w nim brakuje, nie wiem sama - spodni? ;) wiem, że jestem przestrarzała, ale mnie same leginsy/getry nigdy jakoś nie pasowały, natomiast makijaż na 6 :d

    ReplyDelete
  12. O jakie nogi!!! Poczekaj, aż zbiorę szczękę z podłogi... ;)

    ReplyDelete
  13. tak to już jest z kobietami, że cudze chwalą a swoje to co przepraszam? jakie Ty masz babo nooogi! :). och jakże Ci zazdroszczęę...

    ReplyDelete
  14. Hehe. Widzę, że ktoś tu ma problemy ze zwięzłością wypowiedzi. Witaj siostro :) Koszula super, ale najbardziej zauroczyła mnie torebka i jej kolor. No i mimo że nie widzę dokładnie butów jestem pewna, że je kocham miłością najprawdziwszą. PS. Ostatnie zdjęcie - mistrz

    ReplyDelete
  15. Fajnie wyglądasz, buty i czapja są świetne.

    ReplyDelete
  16. Świetnie napisałaś te punkty aż mi samej uśmiech zagościł na twarzy ;) i jeeej jakie ty masz nogi :D świetnie wyglądasz w tym zestawie ;]

    ReplyDelete
  17. świetnie wyglądasz!! szczególnie szaleję za czapką, bluzką i torbą z tej stylizacji, razem z leginsami i botkami tworzą piorunującą całość!

    ReplyDelete
  18. z tego ostatniego zdjecia bym zrobila okladke do jakiegos magazynu !
    Panna S.

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡