20100815

they don't care about us


Ciocia Callifornication wygląda jak dalmatyńczyk (bardzo zły w dodatku)
86 komarów postanowiło posmakować mojej krwi, dlatego wyglądam jak jeden wielki bąbel.
Miniony dzień był dniem walki kontrastów - nastąpiło zderzenie dwóch światów: męskiej bluzy z własnoręcznie zrobionymi aced washed jeans. Nostalgiczne piosenki mieszały się z tymi przepłnionymi endorfinami, a mój nastrój skakał od stanów euforii po całkowite znużenie. 
11 minut, 9 songs i chęć na coś nowego.

50 comments:

  1. Jedenaście minut <3!:)
    Ostatnie zdjęcie bardzo mi się podoba:)
    Noi jest koński ogon!:D Doczekałyśmy się:)

    ReplyDelete
  2. zero makijazu, bluza za 5 zł i rozjebane włosy. Kocham to;)

    ReplyDelete
  3. Widzę książkę Kinga. Uwielbiam.
    A poza tym poprzedniczka ma racje. Ostatnie zdjęcie - nieziemskie!

    ReplyDelete
  4. Jesteś niemożliwa :) Spodenki są super, ale 3 fotka rozkłada na kolana :)

    ReplyDelete
  5. :D widze tytuł piosenki MJ w tytule posta :D
    swietne zdjecia, takie naturalne

    ReplyDelete
  6. czytałam dolores Kinga ;) świetna książka, jak wszystkie jego.

    ReplyDelete
  7. Bluza przypomina mi moje szkolne czasy:)Świetna fota z pismem za pasem.

    ReplyDelete
  8. Kobieta o stu twarzach!
    Świetna bluza i zdjęcie z Exklusivem.

    ReplyDelete
  9. Szorty są świetne :)
    Nie ma to jak poddać się wenie twórczej :)
    Pozdrawiam :)))

    ReplyDelete
  10. Fashion Street: jedne z nieliczny DIY jakie potrafię zrobić - polać wybielaczem;)
    Billie Brown: king cały jest mistrzowski. Obojczyki <3
    Kathy: doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że jestem niemozliwa^^ i love it.
    behindblueeyes: korzystam z okazji, ze mam bloga i mogę wstawić wszystko to co chcę
    Balbina: 6 zł
    MarieAntoinette: moja milosc do Kinga jest powszechnie znana we wszystkich kręgach
    Pani La Mome: mnie skusiła to oversizowa forma i bijacy z niej oldschool
    Aquamarine: jeszcze z milion ich posiadam;)

    ReplyDelete
  11. Uoo, piosenke z tytułu posta wprost ubóstwiam :))

    ReplyDelete
  12. Tak patrze na pierwsze zdjęcie i aż szok, bo myślałam, że pisze tam "chuligan", ale wyprowadziło mnie z błędu drugie zdjęcie. Co do komarów..widocznie jesteś słodka, no. :D Nie ma co z tym walczyć, mua mua słit słit i inne tego podobne :D

    ReplyDelete
  13. Dolores to jedna z lepszych książek Kinga (którego też jestem fanką), a 11 minut to "najlepsza" książka Coelho (z ciekawości przeczytałam wszystkie, a z każdą kolejną stroną każdego "dzieła", mój wyraz twarzy coraz bardziej przypominał żywe "WTF?!") dlatego jestem w stanie Ci wybaczyć, ale mam nadzieję, że koello to jednorazowy błąd : (

    ReplyDelete
  14. Dwie foty na które najbardziej zwróciłam uwagę, zresztą jak każdy, to prześwietne spodenki z drugiego zdjęcia i ostatnie fota - obojczyk w półmroku ;))

    ReplyDelete
  15. Dwie foty na które najbardziej zwróciłam uwagę, zresztą jak każdy, to prześwietne spodenki z drugiego zdjęcia i ostatnie fota - obojczyk w półmroku ;))

    ReplyDelete
  16. pamiętam jak wybrałam się na impreze do lasu w krótkich spodenkach.. wstrętne komary !

    ReplyDelete
  17. To zdjęcie z wystającą gazetą ze spodni jest świetne :D

    ReplyDelete
  18. Boże zakochałam się w tych zdjęciach!

    obserwuję. :)

    ReplyDelete
  19. czytam bloga i aż krzyczę sama na siebie, żeby powstrzymać się od drapania.
    kobieto. znam twój ból. wczorajsze ognisko pod lasem, to nie była mądra decyzja.
    komary?! po co one w ogóle istnieją?!
    a spodenki świetne. ta część mojej duszy, która jest punkiem, jęczy żeby mieć takowe :D

    ReplyDelete
  20. Lady Chocolate: ja jestem przykładem tego, ze nie slucham zespolu tylko muzyki. Piosenka swietna jest;)
    Patrycja Antonina: fuck, zdradziłaś moją najwieksza tajemnice^^ jak moglas?
    Anonymous: wiesz dla mnie King to coś takiego jak dla katolików papież (wiem, jestem dziwna). Ktos kogo moge celebrowac, skladac poklony itd. Kocham jego niewymuszony styl i ta kurewska wyobraznie, ktora mnie zabija. A '11 minut' jest wtedy kiedy budzi się we mnie romantyczna Kasia (tak, taka istnieje) i mam ochotę poczytać jak to jest zajebiscie gdy ludzie się kochają. Ckliwe, banalne, ale lubię
    ObywatelkaM: kocham moje obojczyki.
    agnieszka: ja probuje sie przyznac, ze nie wiem dlaczego mnie pogryzly. Ale to pominmy;)
    ...Iww...: nawet nie wiesz ile razy mi wypadała
    Jeans Please!: ja tez je cholernie lubie
    artuditu: ja mam tak zjebana psychike, ze chyba sama nie umiem sie zdefiniowac

    ReplyDelete
  21. Ah kochana twoja mina na pierwszym zdjęciu jest najfantastyczniejsza na całym świecie. zresztą chyba już wiesz, że stałam się twoją obsesyjną idolką to też nie zdziw się jak kiedyś cię znajdę i będę wystawać pod twoim domem z obłędem w oczach ;)

    aha, i w ogóle jak to jest, że każdy umie zrobić takie dżinsy i, że każdemu to tak fajnie wychodzi tylko nie mi? jestem kompletnym beztalenciem w kwestii przeróbek odzieżowych wszelkiego rodzaju.

    xoxo
    http://mariabros.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. świetne te spodenki, sama chciałam cos takiego zrobic ale w sumie nie wiem jak sie do tego zabrac, moze zdradź jak ty zrobilas swoje ? ^^

    ReplyDelete
  23. maria bros: moje wyszły dzięki Teresie;) ona kiedyś też popierdzielała w glanach i noisła spódnicę z farbowanych pieluch
    Panna Lola: Nie mów tak!:)
    ace-von-caroline: są dwa sposoby. Te akurat mocno skręciłam i mocno obwiązałam sznurkiem na całej długości. Potem wlozylam je do miski z wybielaczem na jakies 2 h i tak wyszły. Natomiast te z posta 'mama said' lałam wybielaczem i oblane miejsca pocierałam szczoteczką do zębów. Jestem Obamą robienia acid washed jeansów i chce dostac nagrode Nobla

    ReplyDelete
  24. amazing pics,
    lovely blog!
    xxx

    ReplyDelete
  25. Jeju, jakie świetne zdjęcia *_* W ogóle Ty jesteś świetna, ciekawy styl. Mam taką samą koszulę co Ty, na lula, tylko w innym kolorze.:D

    Dzięki. Ostatnio cały świat sprowadza się do rzeczy przyziemnych, powierzchownych. Nie ma czasu, żeby zamartwiać się jakimiś problemami i rozważać nad sensem życia.

    Dodaję do obserwowanych. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  26. Oł! zdjecia super- działają na wyobraznie:)

    ReplyDelete
  27. widze włosy ci odrastają :)
    bluza bardzo fajna i szorty też ciekawie się przezentują.

    ReplyDelete
  28. ultramaryna: xxxl;)
    Sawin: jak fajnie, ze oficjalnie w koncu pojawil sie tu testosteron;) regał na ksiazki na przeciwko łozka w pokoju brata i samowyzwalacz i taki efekt.
    l a m k a: to chyba najwiekszy kompelement
    Electric city: rosną jak szalone wręcz, co mi się bardzo podoba

    ReplyDelete
  29. nie lubię kinga, jego stylu pisania, zdjęcia z exluzivem przecudne! i ostatnie z obojczykiem, uwielbiam takie zdjęcia. ja na szczęscie nie zwabiam komarów! :>

    ReplyDelete
  30. zaajebiscie :D bluza jest mega . fryz rowniez :D

    ReplyDelete
  31. na pierwszym zdj wyglądasz jak Soko :-P
    ależ cudowna bluuuza, jacie !
    i jak Ty cudownie wyglądasz mhmsz ! : *

    ReplyDelete
  32. współczuję. mnie w tym roku aż tak bardzo nie pogryzły, ale dobrały się do mnie trochę ;)
    i to się nazywa oryginalność :) brawo!

    ReplyDelete
  33. Uwielbiam takie męskie bluzy :) 11 minut przeczytane i podobała mi się.

    ReplyDelete
  34. Szorty są świetne, a bluza ma ten swój charakter ;) Popieram słuchanie muzyki, a nie zespołu.

    ReplyDelete
  35. ja wyglądam jakbym się w tych komarach wytarzała,znam ten ból, kiedy cie cholernie swędzi i najchętniej drapałabyś się
    kaktusem ;p
    spodenki swietnie ''wybielone'', a ich krój jest swietny ! wysoki stan ponad wszystko :D

    ReplyDelete
  36. Great blog!!Lovely style:)))
    come follow http://rayabo.blogspot.com/

    ReplyDelete
  37. Też niedawno przeczytałam 11 minut. I wciąż nie wiem czy okładka ma symbolizować usta, liczbę jedenaście czy serce? Czy może ma być wieloznaczna? W każdym razie ja po tej książce spodziewałam się więcej, ale zależy od gustu. Okładka podobała mi się najbardziej^^
    A co do bluzy... fajna bluza!
    Jak będziesz miała chwilkę zapraszam constantstyle.blogspot.com

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡