20111106

love the way you lie

Wczorajszy plan? Skuteczne oswojenie cekinów. Małe, święcące jak miliony monet Mroza, blaszki były chyba przez całe moje życie uznawane za tandetny shit, pokrywając stroje łyżwiarek albo podstarzałych blond piękności. Co do tych drugich to chyba idealnym przykładem jest matka Luli z "Dzikości serca" Davida Lyncha. Nie wiem jakim cudem to błyszczące coś z Zary, najeżone setkami migoczącego tandeciarstwa mnie do siebie przekonało. Chyba jednymi walorami były cena, kolor i możliwość noszenia na lewą stronę, dzięki czemu z tyłu pokazuje w całej okazałości plecy, które nie wiedzieć kiedy stały się jedną z ulubionych części ciała i kolejnym fetyszem do kolekcji. Ach, i mam krzyż. Symbol (już chyba bardziej popkultury) i apel do władz i społeczeństwa. Trochę czuję się jak Madonna w latach jej świetności albo pobożna siostra Aniela, która zrzuca swój habit i odjeżdża na przyjemnie mruczącym harleyu.
no name jacket, Reserved pants, Zara sh blezer

28 comments:

  1. Lubię Twój blog chyba najbardziej za to, że masz tu klimat rodem z lat 90. Dla mnie to taka podróż sentymentalna, wtedy miałam tyle lat co Ty teraz.

    ReplyDelete
  2. Jak widać w takim zestawieniu cekinki wyglądają naprawdę korzystnie ;-)

    ReplyDelete
  3. Zgadzam się z Nutmeg. Twoje zdjęcia i klimat panujący na blogu jest nie do opisania! Gratulacje i oby tak dalej!

    ReplyDelete
  4. ostatnie zdjecie czad!!:DDDD

    ReplyDelete
  5. mmmm I really like, very biker chick.
    Reminds me of the movie grease but with a twist.

    ReplyDelete
  6. lubie takie zestawy, bardzo mi sie podoba. Czerń, czerń i dodatek kontrastujący :) zapraszam do mnie

    ReplyDelete
  7. you are so incredibly beautiful

    ReplyDelete
  8. amazing...love the earrings and the sequin top..cool photos too

    xo Monroe

    Fashion Steele NYC

    Shop My Closet

    ReplyDelete
  9. awesome outfit and really beautiful pictures!!

    <3

    ReplyDelete
  10. Świetnie wyglądasz, mi też skojarzyłaś się z Madonną, chyba przez chustę na głowie i skórzaną kurtkę ;) Zdjęcia fantastyczne ;)

    ReplyDelete
  11. ahh love the bandanna and your eye make up! gorgeous

    LuvLux
    xxx

    ReplyDelete
  12. woow!! i love the way you lie also! :-)

    http://mogadorexchange.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. Moje pierwsze skojarzenie to właśnie Madonna. A z krzyżem to niestety masz rację. Ciekawy blog, pozdrawiam!

    ReplyDelete
  14. love the pictures and your blog! you should come check out
    http://thebubblist.blogspot.com
    x

    ReplyDelete
  15. Siemka, mam takie pytanie: jakie mniej wiecej wymiary ma ta twoja bandanka? bo jest idealna i idealnie zawiązana ;) i też chętnie bym sobie taką sprawiła.
    Pozdro!

    ReplyDelete
  16. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  17. spodnie Ci się nie dopinają chyba

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡