20111220

blue screen

Lana Del Ray - Video Games
Jeden z postów, które jeszcze mam w zanadrzu. Dwie kartki z kalendarza, gra świateł i cieni, dużo dymu. Pluszowa świnia siedząca na półce z Ikei, dana dawno temu na przeprosiny. Piłka od kosza, gramofon, opakowanie po pizzy i kilka po papierosach. Moje stopy i jego dłonie. Lubię ten pokój. Poza tym milion odcieni niebieskiego, jednak najładniejszy i tak ma jego bluza.

10 comments:

  1. zawsze masz świetne zdjęcia,naturalne z życia;)

    ReplyDelete
  2. zgodzę się z przedmówczynią;-)

    ReplyDelete
  3. kochane te zdjęcia, dosłownie. a 3 ostatnie są zajebiście klimatyczne.

    ReplyDelete
  4. dlaczego, why on earth, masz tak dobry gust do filmow, ciuchow, podkreslasz fascynacje deppem, dobrym stylem, a twoj chlopak ma typowo-stereotypowo blokowy styl? milosc nie wybiera? ;)

    ReplyDelete
  5. Dzięki za komentarze:) Fajnie jest wrócić i mieć odzew.
    Anonimowy 1: wiem, że są fuj:) problem z nimi polega, że zajebiście wciągają
    Anonimowy 2: Właśnie dlatego z nim jestem:) bo mam dobry gust! a tak na serio, nie wybiera, ale w tych szerokich spodniach, bluzach prosto i butach nike jest gość o inteligencji, która moją rozwala na milion cząsteczek:)

    ReplyDelete
  6. Thank you so much for your sweet comment, i'm glad i found this blog, like it alot! Following you! XOXO

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡