20111230

lov: oh steve mccurry!

via images google
Okej, z założenia miał być to blog o modzie. Miał, ale nie będzie. Z modą mam tyle wspólnego, że z mojej szafy wypada coraz więcej czarnych ubrań i raz na ruski rok lubię wyglądać jak kobieta. Czasem przeglądam też lookbooka z myślą "Jak zajebiście". Mniej niż na początku chce mi się walczyć o darmowe buty, kolczyki i modowe encyklopedię. Skoro mam już swój adres w sieci i coraz więcej obserwatorów, to powinnam mieć misję. Moją zakichaną misją będzie pokazanie Wam rzeczy, ludzi, zdjęć, filmów, muzyki, która cholernie mnie jara, robi na mnie wrażenie i wywołuje emocje. Dzisiaj przedstawiam Wam kolejnego po Terrym fotografa, którego zdjęcia zmuszają mnie do tego, żeby brać aparat, ustawić parametry i robić zdjęcia światu takiemu jaki jest, bez nudnej i pretensjonalnej otoczki pudru, cholernie drogich ubrań, jaka na stałe jest związana z fotografowaniem mody. 

9 comments:

  1. Pierwsze zdjęcie jest rewelacyjne!

    ReplyDelete
  2. swietne zdjecia, widać charakter miejsca a także osoby to jest najwazniejsze. zapraszm do mnie :)

    ReplyDelete
  3. Te zdjęcia zdecydowanie zrobiły na mnie wrażenie.

    ReplyDelete
  4. Zdjęcia bardzo a nawet bardzo bardzo.
    Misja też fajna :)

    ReplyDelete
  5. podawaj źródło.

    ReplyDelete
  6. niesamowite zdjęcia. ciekawie się zapowiada - dodaję do obserwowanych

    www.seszenatmidnight.blogspot.com

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡