20120108

simple

Reserved pants   Catwalk shoes  H&M blouse   vintage shirt and vest
Noszenie bluzy z kapturem jest o tyle spoko, że rozstanie się z nią pod pretekstem wyglądania elegancko, jest mało możliwe. Z absolutnymi definicjami elegancji - szpilkami i bluzką z żabotem jest jak najbardziej delikatnym przegięciem i puszczeniem oka w stronę kanonów. Ja natomiast od trzech dni chodzę maksymalnie wylajtowana, szczęśliwa i czekająca na ferie. Mam milion rzeczy, które akurat w tej chwili mnie jarają i straszny bałagan w głowie. I kręcą mnie zdjęcia. Dużo dużo dużo zdjęć.

16 comments:

  1. Epickie! Jeszcze ten papieros... Zdecydowanie na tak, podniosłabym jakąś tabliczkę z oceną, ale że takowej nie posiadam, powiem, że jest naprawdę dobrze, ba, lepiej niż dobrze!

    ReplyDelete
  2. takie oldskulowe amerykańskie połączenie :)

    ReplyDelete
  3. nie pomyślałabym że taka elegancja z wygodą może być możliwa oraz ładna :D

    ReplyDelete
  4. http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9185666

    ReplyDelete
  5. Ciekawe połączenie, ciekawe

    ReplyDelete
  6. połączenie koszuli i bluzy wyszło w tym outficie tak naturalnie i dobrze że nie przypuszczałabym ze może ono tak rewelacyjnie wyglądać! brawo! robi wrażanie <3

    ReplyDelete
  7. Po zakupie lustrzanki Twoje zdjęcia są sryliard razy lepsze!

    ReplyDelete
  8. Długo zastanawiałam się nad napisaniem do Ciebie - niegryzącej Callifornication, z chęcią przekazania jednego - wpadam na twojego bloga dość często i zazwyczaj z zaskoczeniem stwierdzam, że w kwestiach niezwiązanych z modą, gust mamy dość zbliżony - pamiętam, ze wspominałaś coś o Fridzie Kahlo, zamieszczałaś linki do piosenek, których aktualnie słuchałam, czy nawet sposób postrzegania pewnych spraw był zbliżony. Jednak stylizacje, jakkolwiek nie wszystkie, jakie ostatnio tworzysz (słowo to pasuje nad wyraz idealnie) są dość, co tu dużo mówić i owijać w biedną bawełnę - przestylizowane, sztuczne i wydają się łączone na siłę, byle by coś nowego i coś wielce ambitnego wykreować. Wiadomo jest to sprawą gustu, jednak coraz częściej wydaje mi się, że tego właśnie Ci brak. Połączenie bluzy z koszulą z żabotem i kamizelką jeansową nałożoną na całość wydaje się być całkowitym pójściem w niby kontrowersyjne, zbuntowane strony mody, ale wszystko razem wygląda jakbyś naprawdę nie miała już pojęcia co jeszcze można połączyć i co jeszcze na siebie ubrać, zeby było to coś nowego.

    ReplyDelete
  9. Drogi Anonimie, moja faza na wzbudzenie kontrowersji swoim wyglądem już dawno minęło i teraz wychodząc z domu wybranie stroju zajmuje mi niecałe 5 minut. Fazę na szokowaniem miałam w gimnazjum, w tym momencie została mi pewna charakterystyczna cecha - uwielbiam kontrasty. Dlatego często do sukienek noszę adidasy superstary, a do bluzy koturny. To jest mój misz masz stricte odpowiadający temu co mam w głowie - zajebisty bałagan. I szczerze powiedziawszy gdzieś to mam czy budzę kontrowersję i czy to się komuś podoba. Po kilku latach bycia paskudnym kaczątkiem nareszcie mogę wyglądać tak jak chcę i się sobie podobać. Pozdrawiam:)

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡