20120509

something in the air

Maj jest chyba jedynym miesiącem, do którego mam tak ambiwalentny stosunek: z jednej strony czuję już powiew wakacji, spania do południa i niekończącego się melanżu, a z drugiej przeraża mnie myśl o ilości rzeczy, które muszę zrobić przez ten rok do matury. Poza tym, że moja figura coraz bardziej zaczyna przypominać idealny niegdyś kształt klepsydry włoskiej mammy i jestem coraz bardziej blond to uparcie poszukuje jakiegoś elementu zaskoczenia, który nieodwracalnie sprawi, że dawny entuzjazm powróci we wszystkich dziedzinach życia. Więc jeśli ktoś z Was ma jakieś nieznane mi poprawiacze nastroju, to z niecierpliwością czekam na komentarze.

14 comments:

  1. Jeny jakie świetne foty! Genialna sesja!

    ReplyDelete
  2. Lucky Strike, Cola i te legginsy. Witaj Ameryko! :D

    ReplyDelete
  3. Rewelacyjne zdjęcia ; ) leggunsy z motywem USA strasznie mi się podobają ; )

    ReplyDelete
  4. genialna sesja :D bardzo podobają mi się zdjęcia!

    ReplyDelete
  5. swietne fotki i podobaja mi sie te legginsy z amerykanska flaga!

    ReplyDelete
  6. świetne foty!!!::DDDDDDD

    ReplyDelete
  7. Taka sesja mogłaby być spokojnie w jakimś magazynie, każde zdjęcie się czymś pozytywnie wyróżnia.Zdecydowanie lepiej Ci w blondzie niż w czarnych,ale widziałam jakiś czas temu zdjęcie gdzie miałaś ,,marchewkowe" włosy i wtedy było jeszcze lepiej:) A jeśli chodzi o poprawiacze nastroju...Nie wiem czy to dobre określenie wobec tej książki,ale ,,Zły" Tyrmanda ma w sobie dużo humoru, kpiny i do tego jest bardzo wciągającym kryminałem. Druga książka to ,,Z głowy" Janusza Głowackiego- takie pisanie właściwie o jego życiu, trochę taki monolog do kogoś mówiony przy kawie.Ale w jakiś sposób to się czyta szybko i przyjemnie, może to po prostu taka umiejętność Głowackiego? A, jeszcze ,,Burzliwe życie tancerki" Krystyny Mazurówny daje pozytywnego ,,kopa". Więc w jakiś sposób (przynajmniej w moim wypadku)książki poprawiają humor. Filmy to już inna bajka,ale taki np.,,Po prostu razem" chyba by się sprawdził.W każdym bądź razie to ekranizacja książki Anny Gavaldy(taki sam tytuł jak film),właściwie jej książki to bardzo dobre poprawiacze nastroju -,,Pocieszyciel" ; ,,Chciałbym,żeby ktoś gdzieś na mnie czekał".O, i jeszcze co do figury włoskiej mammy to dobrym filmem jest ,,Malena".Nie ma w nim dużo radości,ale i tak polecam.

    ReplyDelete
  8. jeeejki, świetne te leginsy! Skąd one są? odp proszę u mnie, bo też chcę takie! <3

    ReplyDelete
  9. Dobra muzyka, film, książka. Idealny "odwracacz uwagi" od wszystkiego co przykre i niepokojące, a jednocześnie dobra rozrywka na poziomie. Może coś co poleciłam na moim blogu ci się spodoba - nie polecam niczego słabego, a że lubię różnorodność to możliwe że znajdziesz coś dla siebie.
    M.

    ReplyDelete
  10. genialne, jak ja uwielbiam Twoje zdjęcia! i ładnie Ci w tym blondzie, póki co nic nie rób z włosami :D

    ReplyDelete
  11. Wow, cóż to za klimat! Ktoś się bardzo zna na rzeczy:) Śwwwwieeeeeeetny blog! ;)

    ReplyDelete
  12. www.lenka-store.plMay 10, 2012 at 1:30 PM

    Świetna sesja, świetne stylizacje!
    Przez chwilę myślałam naprawdę, że to sesja do jakiegoś magazynu!

    Pozdrawiam ciepło
    a w wolnej chwili zapraszam do siebie :)
    może znajdziesz coś dla siebie

    ReplyDelete
  13. Lubię Wasze wspólne zdjęcia :)

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡