20121105

old stories


Odkąd pamiętam miałam dziwną umiejętność - psułam wszystko co znalazło się w zasięgu ręki. Każdy kto mnie zna z pełną świadomością potwierdzi, że jestem najbardziej nieogarniętą dziewczyną na całym pieprzonym świecie. Moja nadprzyrodzona moc od zawsze działała na moją niekorzyść.
 Dziwna umiejętność sprawiła m.in, że mój komputer zawsze był zepsuty. Przez uciążliwą złośliwość rzeczy martwych straciłam kilkanaście bezcennych folderów zdjęć z czasów wczesnego gimnazjum. Pamiętam, że miałam aż tak dwojaką osobowość, że jedna część mnie robiła banalnie głupie i kiczowate zdjęcia (wtedy wydawały się być takie "artystyczne"). Moje alter ego pragnęło jednak fotek na słodką i powabną niunię. 

Parę razy myślałam o usunięciu tego bloga, jednak zdecydowaną przewagę ma fakt, że stworzyłam sobie całkiem moje miejsce, gdzie panują ogólny rozpierdol. Co dwa tygodnie zmieniają się długości i kolory włosów, a sportowe buty nike leżą obok eleganckiej sukienki. Powyżej kolejny element mojego świata.

9 comments:

  1. Ale zawsze jest pewność, że blog Ci się nie zepsuje. :D
    Ani nie zniknie wraz z komputerem.

    ReplyDelete
  2. jaka rusałeczka urocza :D
    rozwaliło mnie zdanie "stworzyłam sobie całkiem moje miejsce, gdzie panują ogólny rozpierdol." :D

    ReplyDelete
  3. Jak dla mnie fenomenalne fotografie. I stylistyka. I wszystko. Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    ReplyDelete
  4. Rzeczywiście jesteś kobietą 1000 metamorfoz :) Intrygujesz, zadziwiasz, zaskakujesz... Dzisiejszy post jest naprawdę uroczy :D

    ReplyDelete
  5. i to jest w Tobie jedną z lepszych cech, że jesteś elastyczna strasznie i nie boisz się tego, wręcz bawisz się tym :)
    i też lubię przeglądać pozornie niestare zdjęcia, malutkie sentymenty robią się.

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡