20121213

sick

   (inne dziewczyny pokazują zawartość torebki, ja pokaże wam moje dzisiejsze centrum dowodzenia - jestem coraz dalej w swoich przygotowaniach do matury - dzisiaj zrobiłam trzy przykłady z matematyki)


Szczęśliwi i piękni artyści nie chorują. A już na pewno nie na przeziębienie. I na pewno nie w Ameryce, w kraju gdzie nawet pudełka płatków śniadaniowych są idealne.  gwiazdy nigdy nie miewają kataru, w luksusowych willach miewa się chwilowy nieżyt nosa i artystyczne huśtawki nastrojów.

Przeciętny Polak zdycha we wziętym na kredyt ciasnym mieszkanku, ma rtęciowy termometr włożony w nieznane miejsce, gluta do pasa i odmarznięte stopy. Jak się niektórym wydaje, że depresja jest wpisywana w sens polskiego istnienia, wpisywana od razu, na zawsze. Zależna tylko od miejsca urodzenia. Na całym świecie stawiane są tezy, że sami sobie zakładamy na głowę narodowy stryczek. Że tu smutno, że śmierdzi mokrym psem, spirytusem i że sami podcinamy sobie żyły przeszłością. Więc co z tą Polską, do cholery?

Połączenie wisielczego humoru z gorączką nie wróży nigdy nic dobrego. Szczególnie wtedy, gdy po kilku odcinkach seriali robi się rytualną prasówkę artykułów z kraju i ze świata. Ciekawa jestem kiedy zaczniemy babrać się narodowych mitach i pokażemy całemu świata, że RP to nie tylko zamarznięte kible w pociągach. Tyle na dziś. Amen.

3 comments:

  1. Great post, inspiring! ♥ XOXO

    www.sohamokdad.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. jak patrze na tą tablice to aż mi się niedobrze robi. juz dość mam matmy i przygotowań do matury. ;D

    ReplyDelete
  3. love the photo with the clouds!!!

    xo Emma
    http://fromcitytocity-emm.blogspot.com

    ReplyDelete

Callifornication nie gryzie♡